|
Polak Papieżem, Wałęsa i Solidarność, upadek muru berlińskiego, wstąpienie Polski do NATU i UE to cztery najważniejsze wydarzenia w powojennej historii kraju.
Przyznanie nam Euro postawiłbym na piątym miejscu – twierdzi Bogusław Kaczmarek – czytamy w Sporcie.Jerzy
Dudek w bramce, a potem kolejno Micha Żewłakow, Tomasz Kłos, Tomasz
Hajto, Jacek Zieliński, Tomasza Iwan, Jacek Krzynówek, Bartosz Karwan,
Radosław Kałużny, Paweł Kryszałowicz i Maciej Żurawski. W trakcie gry
ba boisko weszli między innymi Marek Koźmiński, Kamil Kosowski i Tomasz
Rząsa.
Takich piłkarzy wystawił Jerzy Engel w kwietniu 2002 roku przeciwko
Rumunii. Dlaczego przypominamy tamto spotkanie. Trzy dni temu minęło
dokładnie pięć lat od chwili jego rozegrania. Czyli mniej więcej tyle,
ile dzieli nas od pierwszego meczu biało-czerwonych na rozgrywanych w
Polsce mistrzostwach Europy.
W wieku optymalnym
W kadrze zostało ledwie dwóch zawodników z tamtej drużyny. Dodając do
nich Jacka Bąka, który akurat w tym meczu nie grał, niech będzie
trzech. Kilku skończyło już kariery. Marek Koźmiński nie ma praktycznie
nic wspólnego z futbolem, a Jacek Zieliński dziś poprowadzi jako trener
zespół warszawskiej Legii. Czy podobnie będzie z obecną kadrą Leo
Beenhakkera za pięć lat? Dodajmy, że po Engelu kadra miała trzech
trenerów.
– Mimo wszystko trudno o porównania. Wtedy przygotowywaliśmy się do
mistrzostw świata, grupa była wyselekcjonowana, a w kadrze dominowali
starsi piłkarze. Było wiadomo, że po mistrzostwach w Korei kilku z nich
może już nie zagrać – wspomina Jerzy Engel.
Pytanie jest jednak zasadne. Czy mamy dziś w kadrze sporą grupę
zawodników, którzy mogą dotrwać do 2012 roku? – Rok temu bym tak nie
powiedział. Na mistrzostwa do Niemiec pojechało wielu doświadczonych
piłkarzy. Jednak po turnieju i przyjściu Beenhakkera, pojawiło się w
zespole wielu nowych chłopaków. Praktycznie większość z nich będzie za
pięć lat w wieku, który gwarantuje optymalną formę – uważa trener
Bogusław Kaczmarek, drugi trener kadry.
Przykład Cannavaro
Można w ciemno założyć, że kilku weteranów do Euro 2012 nie dotrwa. To
piłkarze pamiętający właśnie MŚ w Azji. – Krzynówek i Żurawski będą
mieli po 36 lat. Nawet biorąc pod uwagę, że wiek świetnie grających
piłkarzy stale się przesuwa, to jednak biologia jest nieubłagana. Z
drugiej strony Jacek Bąk gra dziś doskonale, na swojej pozycji jest
trudny do zastąpienia – zastanawia się Kaczmarek. – Taki Jacek pewnie
nie dotrwa jako boczny pomocnik, ale lewy obrońca? Dlaczego nie. Włosi
zdobyli mistrzostwo świata mając kilku weteranów, a taki Cannavaro był
w 2006 roku najlepszym piłkarzem świata – to opinia Marka Koźmińskiego.
Na pewno nie ma problemu z obsadą bramki. Tomasz Kuszczak, Artur Boruc,
Łukasz Fabiański... Ta trójka będzie za pięć lat w idealnym dla
zawodników stojących między słupkami wieku. Kaczmarek wybiegając w
przyszłość, uważa, że defensywa może być oparta na przykład na Kokoszce
z krakowskiej Wisły. Dzisiaj tak powiem, choć pewnie jeszcze pół roku
temu nie wymieniłbym jego nazwiska. Chłopak nie grał w ogóle w lidze.
Ilu takich piłkarzy się pojawi? W dobrze zorganizowanej strukturze,
rocznie do kadry powinno trafiać 3-4 zawodników. To daje przez pięć lat
teoretycznie całą drużynę – dywaguje Kaczmarek, przekonany jednak, że w
2012 roku kadra wcale nie musi być diametralnie inna od tej, która
ostatnio sprawia nam tyle radości. – Mam wymieniać? Błaszczykowski może
być jej liderem. Około trzydziestki będą Garguła, Matusiak, Golański,
Iwański, Łobodziński... A Smolarek? Mówić można bardzo długo. W innym
miejscu swojej kariery powinni być młodzi dziś Piszczek czy Bandrowski.
Zobaczymy jak rozwiną się talenty Fojuta czy Cywki. To są potencjalni
liderzy kadry za pięć lat.
Z Beenhakkerem czy bez?
- Czy już teraz budować kadrę z myślą o Euro 2012? Oczywiście, że nie.
Do tego czasu wydarzy się jeszcze mnóstwo rzeczy. Zresztą Beenhakker
odważnie stawia na młodzież, a przyznanie Polsce mistrzostw Europy
spowoduje, że będzie to robił jeszcze częściej. Do tego czasu jeszcze
wiele razy nas zaskoczy – twierdzi Dariusz Dźwigała. Podobnie mówi
Kaczmarek. Dla nas teraz najważniejszy jest czerwcowy mecz z na
Kaukazie. Jeden i drugi. Od nich w dużym stopniu zależy czy zagramy już
wcześniej w mistrzostwach Starego Kontynentu. Potem są eliminacje
mistrzostw świata. Nie wyobrażam sobie, byśmy mogli przy presji jaka
jest w Polsce, potraktować jedna z tych imprez jako etap przygotowań do
Euro. Chcemy natomiast przesuwać się w rankingu. Dziś Polska jest na
miejscu 21, może będzie za kilka lat w dziesiątce.
Źródło:Sport
|