Advertisement
Skład na Euro 2012
reprezentacja  euro 2012  sklad  Artur Boruc  Bogusłwa Kaczmarek  Leo Benhakker 

ImagePolak Papieżem, Wałęsa i Solidarność, upadek muru berlińskiego, wstąpienie Polski do NATU i UE to cztery najważniejsze wydarzenia w powojennej historii kraju.

Przyznanie nam Euro postawiłbym na piątym miejscu – twierdzi Bogusław Kaczmarek – czytamy w Sporcie.Jerzy Dudek w bramce, a potem kolejno Micha Żewłakow, Tomasz Kłos, Tomasz Hajto, Jacek Zieliński, Tomasza Iwan, Jacek Krzynówek, Bartosz Karwan, Radosław Kałużny, Paweł Kryszałowicz i Maciej Żurawski. W trakcie gry ba boisko weszli między innymi Marek Koźmiński, Kamil Kosowski i Tomasz Rząsa.


Takich piłkarzy wystawił Jerzy Engel w kwietniu 2002 roku przeciwko Rumunii. Dlaczego przypominamy tamto spotkanie. Trzy dni temu minęło dokładnie pięć lat od chwili jego rozegrania. Czyli mniej więcej tyle, ile dzieli nas od pierwszego meczu biało-czerwonych na rozgrywanych w Polsce mistrzostwach Europy.

W wieku optymalnym

W kadrze zostało ledwie dwóch zawodników z tamtej drużyny. Dodając do nich Jacka Bąka, który akurat w tym meczu nie grał, niech będzie trzech. Kilku skończyło już kariery. Marek Koźmiński nie ma praktycznie nic wspólnego z futbolem, a Jacek Zieliński dziś poprowadzi jako trener zespół warszawskiej Legii. Czy podobnie będzie z obecną kadrą Leo Beenhakkera za pięć lat? Dodajmy, że po Engelu kadra miała trzech trenerów.

– Mimo wszystko trudno o porównania. Wtedy przygotowywaliśmy się do mistrzostw świata, grupa była wyselekcjonowana, a w kadrze dominowali starsi piłkarze. Było wiadomo, że po mistrzostwach w Korei kilku z nich może już nie zagrać – wspomina Jerzy Engel.

Pytanie jest jednak zasadne. Czy mamy dziś w kadrze sporą grupę zawodników, którzy mogą dotrwać do 2012 roku? – Rok temu bym tak nie powiedział. Na mistrzostwa do Niemiec pojechało wielu doświadczonych piłkarzy. Jednak po turnieju i przyjściu Beenhakkera, pojawiło się w zespole wielu nowych chłopaków. Praktycznie większość z nich będzie za pięć lat w wieku, który gwarantuje optymalną formę – uważa trener Bogusław Kaczmarek, drugi trener kadry.

Przykład Cannavaro

Można w ciemno założyć, że kilku weteranów do Euro 2012 nie dotrwa. To piłkarze pamiętający właśnie MŚ w Azji. – Krzynówek i Żurawski będą mieli po 36 lat. Nawet biorąc pod uwagę, że wiek świetnie grających piłkarzy stale się przesuwa, to jednak biologia jest nieubłagana. Z drugiej strony Jacek Bąk gra dziś doskonale, na swojej pozycji jest trudny do zastąpienia – zastanawia się Kaczmarek. – Taki Jacek pewnie nie dotrwa jako boczny pomocnik, ale lewy obrońca? Dlaczego nie. Włosi zdobyli mistrzostwo świata mając kilku weteranów, a taki Cannavaro był w 2006 roku najlepszym piłkarzem świata – to opinia Marka Koźmińskiego.

Na pewno nie ma problemu z obsadą bramki. Tomasz Kuszczak, Artur Boruc, Łukasz Fabiański... Ta trójka będzie za pięć lat w idealnym dla zawodników stojących między słupkami wieku. Kaczmarek wybiegając w przyszłość, uważa, że defensywa może być oparta na przykład na Kokoszce z krakowskiej Wisły. Dzisiaj tak powiem, choć pewnie jeszcze pół roku temu nie wymieniłbym jego nazwiska. Chłopak nie grał w ogóle w lidze. Ilu takich piłkarzy się pojawi? W dobrze zorganizowanej strukturze, rocznie do kadry powinno trafiać 3-4 zawodników. To daje przez pięć lat teoretycznie całą drużynę – dywaguje Kaczmarek, przekonany jednak, że w 2012 roku kadra wcale nie musi być diametralnie inna od tej, która ostatnio sprawia nam tyle radości. – Mam wymieniać? Błaszczykowski może być jej liderem. Około trzydziestki będą Garguła, Matusiak, Golański, Iwański, Łobodziński... A Smolarek? Mówić można bardzo długo. W innym miejscu swojej kariery powinni być młodzi dziś Piszczek czy Bandrowski. Zobaczymy jak rozwiną się talenty Fojuta czy Cywki. To są potencjalni liderzy kadry za pięć lat.

Z Beenhakkerem czy bez?

- Czy już teraz budować kadrę z myślą o Euro 2012? Oczywiście, że nie. Do tego czasu wydarzy się jeszcze mnóstwo rzeczy. Zresztą Beenhakker odważnie stawia na młodzież, a przyznanie Polsce mistrzostw Europy spowoduje, że będzie to robił jeszcze częściej. Do tego czasu jeszcze wiele razy nas zaskoczy – twierdzi Dariusz Dźwigała. Podobnie mówi Kaczmarek. Dla nas teraz najważniejszy jest czerwcowy mecz z na Kaukazie. Jeden i drugi. Od nich w dużym stopniu zależy czy zagramy już wcześniej w mistrzostwach Starego Kontynentu. Potem są eliminacje mistrzostw świata. Nie wyobrażam sobie, byśmy mogli przy presji jaka jest w Polsce, potraktować jedna z tych imprez jako etap przygotowań do Euro. Chcemy natomiast przesuwać się w rankingu. Dziś Polska jest na miejscu 21, może będzie za kilka lat w dziesiątce.

Źródło:Sport

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Advertisement
 
 
Logowanie





Hasło?
Konto? Zarejestruj się!